top of page

Spacer podczas burzy

  • Ewa
  • 6 cze 2017
  • 1 minut(y) czytania

Mama opowiada mi często sytuację z mojego dzieciństwa, jak szłam z moim tatą za rękę podczas burzy.

Deszcz przemoczył całe moje ubranie. Woda kapała mi na twarz. A ja co robiłam?

Po prostu gadałam.

Całą drogę do domu coś opowiadałam. Kobieta, która przechodziła powiedziała: "Boże, co to za dziecko? Zbiera się na burzę, deszcz leje, a ona nic sobie z tego nie robi i po prostu sobie gada?".

Dlaczego o tym piszę?

Zawsze jak słyszę tą historię - myślę sobie: tak powinno być w relacji z Bogiem. W momentach, kiedy w życiu szaleje burza, deszcz leje tak, że prawie nic nie widać - powinnam z Nim rozmawiać. Po prostu rozmawiać z Nim o życiu. Nie skupiając się na trudnościach. Trzymając Go za rękę iść bezpiecznie przez życie.

Tylko dlaczego tak często tego nie robię? Dlaczego tak nie robimy? Najczęściej krzyczymy do Boga "Dlaczego znowu pada deszcz, dlaczego znowu nie ma słońca, dlaczego znowu te same problemy...?"

A tymczasem rozwiązanie jest takie proste...

Trzeba rozmawiać, a nie skupisz się na problemach. Będzie liczyć się tylko to, że On jest blisko.


 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page